Dwanaście prac Heraklesa (także dwanaście prac Herkulesa) – kara nałożona przez wyrocznię delficką na herosa Heraklesa (w mitologii rzymskiej występuje jako Herkules), za wymordowanie przez niego własnej rodziny. Zadania te miały przewyższać siły jednego człowieka. Herakles miał wykonać dziesięć takich prac, ale dwie nie zostały zaliczone, więc ich ostateczna liczba wyniosła dwanaście.
Pierwszym świadectwem przekazującym treść tego mitu jest cykl płaskorzeźb na dwunastu metopach w świątyni Zeusa w Olimpii. Czas powstania kamiennego dokumentu ocenia się na około 470 rok p.n.e. W źródłach starożytnych prace wymieniane są w różnej kolejności.
Pierwszą rzeczą, której zażądał Eurysteusz, była skóra lwa nemejskiego. Był to potwór, którego urodziła Echidna w związku z własnym synem Ortrosem; brat tebańskiego Sfinksa. Wychowany przez Selene (boginię księżyca) lub Herę, siał spustoszenie w dolinie Nemei, na północ od Myken. Jego skóra była odporna na wszelkie zadawane mu ciosy, dlatego Herakles nie zrobił mu krzywdy strzałami (odbiły się), mieczem (zgiął się na skórze lwa) ani maczugą (pękła na głowie zwierzęcia). Po wycofaniu się potwora do jaskini o dwóch wejściach, jedne z nich zawalił głazami, a sam drugim wejściem wszedł do jaskini i w ciemnościach udusił potwora. Przy zdejmowaniu skóry Herakles musiał posłużyć się pazurem bestii. Gdy zaniósł skórę zwierzęcia, przerażony Eurysteusz schował się w pałacu i zakazał wpuszczania herosa do miasta, a wszystkie sprawy z nim załatwiał za pośrednictwem herolda Kopreusa. Kazał również wytopić wielką beczkę z brązu i wkopać ją w ziemię, aby móc się w niej chować, ilekroć Herakles przebywał w mieście. Z odrzuconego „podarunku” Herakles zrobił sobie odzienie, a głowa bestii służyła mu jako hełm.
Drugim zadaniem Heraklesa było zabicie hydry lernejskiej – zabijającego trującym oddechem i jadem wielkiego węża wodnego o dziewięciu głowach (w innych źródłach hydra miała po 50 lub 100 głów), z czego jedna z nich była nieśmiertelna. Miała ona swoją jamę na rozlewiskach Anymone, niedaleko Lerny w Argolidzie. Dzięki płonącym strzałom heros oraz jego pomocnik i przyjaciel, bratanek Jolaos, wywabili potwora z jamy. Wstrzymując oddech, za pomocą miecza odcinał głowy potwora (w innych źródłach, Herakles za pomocą maczugi miażdżył głowy bestii), ale na miejscu odrastały kolejne. Na dodatek Hydra oplotła się wokół jednej nogi Heraklesa, a jej „pomocnik”, rak Karkinos, za pomocą szczypiec wczepił się w drugą. Wtedy wierny przyjaciel Jolaos zaczął wypalać miejsca ściętych głów, dzięki czemu przestały odrastać. W końcu heros odrąbał wszystkie głowy śmiertelne, a nieśmiertelną obciął i przygniótł wielkim głazem. Następnie rozpruł jej brzuch i w wylewającym się z niego jadzie zamoczył ostrza swych strzał. Wcześniej jednak pozbył się Wielkiego Raka, miażdżąc go maczugą. Hydrę i Raka bogowie przenieśli na nieboskłon, zamieniając ich w gwiazdozbiory (Rak stał się jednym ze znaków zodiaku). Zadanie nie zostało uznane, ponieważ Heraklesowi pomagał bratanek, dlatego heros musiał wykonać dodatkową pracę.
Trzecim zadaniem było schwytanie i sprowadzenie żywej łani kerynejskiej – bardzo szybkiego zwierzęcia, o rogach ze złota i racicach z brązu które było poświęcone Artemidzie. Artemis miała podobno takich siedem zaprzężonych w jej rydwanie, ale jedna z nich uciekła. Żyła ona na górze Keryni, na północy Peloponezu. Herakles uganiał się za nią przez cały rok. Dopadł ją w Arkadii (w innych źródłach miało to miejsce w sadach Boreasza lub w krainie Hyperborejczyków – ludów północnych), gdy przeprawiała się przez rzekę Ladon. Zranił ją w nogę, związał i zaniósł na plecach do Myken. Po drodze spotkał Artemidę i jej brata Apollina. Bogini urażona zranieniem jej zwierzęcia już sięgała po łuk, ale Herakles wytłumaczył się rozkazem Eurysteusza. Uspokojona Artemida zażądała, by po pokazaniu łani wypuścił ją na wolność. I tak też uczynił.
Kolejnym (czwartym) zadaniem Heraklesa było schwytanie żywcem dzika erymantejskiego – nadnaturalnej wielkości zwierzęcia siejącego spustoszenie na stokach arkadyjskiej góry Erymantos. Gonił on ludzi, aż umierali z wycieńczenia. Kiedy Herakles dotarł na miejsce, była zima. Wrzaskami wypłoszył zwierzę z legowiska i zagnał je w głęboki śnieg. Gdy ten zmęczony ucieczką ugrzązł w śniegu, Herakles zaplątał go w sieć i na plecach zaniósł do Eurysteusza. Malarze często przedstawiali Heraklesa ze zwierzęciem na ramieniu, nachylającego się nad ukrytym w beczce Eurysteuszem.
Pierwszym świadectwem przekazującym treść tego mitu jest cykl płaskorzeźb na dwunastu metopach w świątyni Zeusa w Olimpii. Czas powstania kamiennego dokumentu ocenia się na około 470 rok p.n.e. W źródłach starożytnych prace wymieniane są w różnej kolejności.
Pierwszą rzeczą, której zażądał Eurysteusz, była skóra lwa nemejskiego. Był to potwór, którego urodziła Echidna w związku z własnym synem Ortrosem; brat tebańskiego Sfinksa. Wychowany przez Selene (boginię księżyca) lub Herę, siał spustoszenie w dolinie Nemei, na północ od Myken. Jego skóra była odporna na wszelkie zadawane mu ciosy, dlatego Herakles nie zrobił mu krzywdy strzałami (odbiły się), mieczem (zgiął się na skórze lwa) ani maczugą (pękła na głowie zwierzęcia). Po wycofaniu się potwora do jaskini o dwóch wejściach, jedne z nich zawalił głazami, a sam drugim wejściem wszedł do jaskini i w ciemnościach udusił potwora. Przy zdejmowaniu skóry Herakles musiał posłużyć się pazurem bestii. Gdy zaniósł skórę zwierzęcia, przerażony Eurysteusz schował się w pałacu i zakazał wpuszczania herosa do miasta, a wszystkie sprawy z nim załatwiał za pośrednictwem herolda Kopreusa. Kazał również wytopić wielką beczkę z brązu i wkopać ją w ziemię, aby móc się w niej chować, ilekroć Herakles przebywał w mieście. Z odrzuconego „podarunku” Herakles zrobił sobie odzienie, a głowa bestii służyła mu jako hełm.
Drugim zadaniem Heraklesa było zabicie hydry lernejskiej – zabijającego trującym oddechem i jadem wielkiego węża wodnego o dziewięciu głowach (w innych źródłach hydra miała po 50 lub 100 głów), z czego jedna z nich była nieśmiertelna. Miała ona swoją jamę na rozlewiskach Anymone, niedaleko Lerny w Argolidzie. Dzięki płonącym strzałom heros oraz jego pomocnik i przyjaciel, bratanek Jolaos, wywabili potwora z jamy. Wstrzymując oddech, za pomocą miecza odcinał głowy potwora (w innych źródłach, Herakles za pomocą maczugi miażdżył głowy bestii), ale na miejscu odrastały kolejne. Na dodatek Hydra oplotła się wokół jednej nogi Heraklesa, a jej „pomocnik”, rak Karkinos, za pomocą szczypiec wczepił się w drugą. Wtedy wierny przyjaciel Jolaos zaczął wypalać miejsca ściętych głów, dzięki czemu przestały odrastać. W końcu heros odrąbał wszystkie głowy śmiertelne, a nieśmiertelną obciął i przygniótł wielkim głazem. Następnie rozpruł jej brzuch i w wylewającym się z niego jadzie zamoczył ostrza swych strzał. Wcześniej jednak pozbył się Wielkiego Raka, miażdżąc go maczugą. Hydrę i Raka bogowie przenieśli na nieboskłon, zamieniając ich w gwiazdozbiory (Rak stał się jednym ze znaków zodiaku). Zadanie nie zostało uznane, ponieważ Heraklesowi pomagał bratanek, dlatego heros musiał wykonać dodatkową pracę.
Trzecim zadaniem było schwytanie i sprowadzenie żywej łani kerynejskiej – bardzo szybkiego zwierzęcia, o rogach ze złota i racicach z brązu które było poświęcone Artemidzie. Artemis miała podobno takich siedem zaprzężonych w jej rydwanie, ale jedna z nich uciekła. Żyła ona na górze Keryni, na północy Peloponezu. Herakles uganiał się za nią przez cały rok. Dopadł ją w Arkadii (w innych źródłach miało to miejsce w sadach Boreasza lub w krainie Hyperborejczyków – ludów północnych), gdy przeprawiała się przez rzekę Ladon. Zranił ją w nogę, związał i zaniósł na plecach do Myken. Po drodze spotkał Artemidę i jej brata Apollina. Bogini urażona zranieniem jej zwierzęcia już sięgała po łuk, ale Herakles wytłumaczył się rozkazem Eurysteusza. Uspokojona Artemida zażądała, by po pokazaniu łani wypuścił ją na wolność. I tak też uczynił.
Kolejnym (czwartym) zadaniem Heraklesa było schwytanie żywcem dzika erymantejskiego – nadnaturalnej wielkości zwierzęcia siejącego spustoszenie na stokach arkadyjskiej góry Erymantos. Gonił on ludzi, aż umierali z wycieńczenia. Kiedy Herakles dotarł na miejsce, była zima. Wrzaskami wypłoszył zwierzę z legowiska i zagnał je w głęboki śnieg. Gdy ten zmęczony ucieczką ugrzązł w śniegu, Herakles zaplątał go w sieć i na plecach zaniósł do Eurysteusza. Malarze często przedstawiali Heraklesa ze zwierzęciem na ramieniu, nachylającego się nad ukrytym w beczce Eurysteuszem.
- Kategorie
- Świat Legend
- Tagi
- mity, legendy, mitologia
Prawda to nasza broń.










